Krzysztof Wroński

Świetny chłopak. 

Każdy tatuaż spod ręki Krzycha ma około dwunastu tysięcy maleńkich , super precyzyjnych średniowiecznych kreseczek. 

Wzorki Krzysiu wyciąga z prastarych zakurzonych ksiąg ale też uśredniowieczna różne ludzkie fantazje jak odrzutowe koty czy szopy Indiana Johnsa. 

Prezentuje się to nienagannie, zarówno technicznie jak i stylistycznie. 

W wolnych chwilach Krzysiu liczy cegły w starych kościołach albo jeździ po świecie by opowiadać ludziom o tym ile cegieł naliczył, w starych kościołach. 

Jak nie wiecie o co zagadać podczas sesji to śmiało zapytajcie o te cegły. 

Krzysiu zna też krocie ciekawostek historyczno - etnograficzno - archeologicznych więc nie ma z nim nudy a te prastare księgi, z których czerpie inspirację, prawdopodobnie sam wykopał z grobu króla Artura. 

Jeśli lubicie tatuaże przypominające stare ryciny 

To zdajcie się na Krzysia. Poszpera w bibliotece lub przerobi wasze fantazje na taki właśnie styl.

Previous
Previous

Kasia

Next
Next

Maja U